Kuba Station

Krótka opowieść o Hongkongu i narkotykach

marzec 31, 2008 · Skomentuj

maki_d.jpg

Pewnego razu, dawno dawno temu, bo pod koniec XV wieku, w dalekich Chinach odkryto niezawodny lek przeciwbólowy, uspokajający i nasenny. Otrzymywano go przez wysuszenie soku mlecznego z niedojrzałych makówek maku lekarskiego. Lek ów z czasem – ze względu na jego działanie relaksujące i euforyczne – zaczęto stosować nie tylko w celach leczniczych, ale również, ot, dla poprawienia nastroju – towarzysko. Jak grzyby po deszczu zaczęły wyrastać palarnie cudownego specyfiku a liczba jego rozmarzonych amatorów zwiększała się z roku na rok. Widząc tak duży popyt na lek w Chinach, handlujący z Państwem Środka Brytyjczycy zaczęli w XVIII wieku eksportować remedium do Europy, gdzie bardzo szybko także zyskało wielką popularność. Mniej więcej w tym samym czasie władze chińskie zorientowały się jednak, że zażywanie specyfiku silnie uzależnia i pozbawia mocy życiowych, czyniąc chłopstwo Cesarstwa niezdolne do pełnienia swych podstawowych funkcji społecznych, czyli uprawy ryżu i płacenia podatków. W 1729 roku zabroniono więc w Chinach palenia substancji, zamknięto liczne już wtedy palarnie, a jego sprzedaż zaklasyfikowano jako przestępstwo.

Niestety Brytyjczycy uczynili już ze sprzedaży owego leku główne źródło finansowania swego imperium. Produkowano je w podbitych przez WB Indiach a potem sprzedawano w Azji i Europie. Płacono nim za tak popularną na Wyspach Brytyjskich, a produkowaną w Chinach herbatę. Cóż zatem mieli począć Brytyjczycy z cesarskim zakazem? Jako ze nie w ciemię bici byli, zaczęli handlować specyfikiem nielegalnie. Tym samym wpływy do kasy Brytyjczyków pozostały niezmienne, a liczba uzależnionych od leku w Chinach utrzymywała się na tym samym poziomie co dawniej, z tą różnicą, że na handlu bogaciło się teraz nie państwo, a chińskie organizacje przestępcze, które kupowały towar po cenie hurtowej od Brytyjczyków i dostarczały go spragnionym klientom w Chinach.

Sytuacja ta trwała do czasu, gdy w 1839 roku chińska policja cesarska przechwyciła i spaliła 20 tys. skrzyń nielegalnie sprowadzonego do portu w Kantonie leku. Wzburzeni Brytyjczycy wypowiedzieli na to wojnę Chinom, którą przy pomocy również zaangażowanych w nielegalny handel nielubianych przez siebie Francuzów, szybko wygrali. W wyniku porażki w 1842 roku Chiny zostały zmuszone do podpisania traktatu w Nankinie. Na jego mocy Wielka Brytania przejmowała w posiadanie Hong Kong oraz uzyskiwała zgodę na wymianę nielegalnego specyfiku na chińską herbatę. Imperium Brytyjskie stało sie wówczas największą w dziejach instytucją handlującą narkotykami. Za sprawą Jej Wysokości Królowej Brytyjskiej już w 1900 roku paliło opium 40 milionów Chińczyków, z czego 15 milionów nałogowo.

220px-juliusz_slowacki2.jpg

Tymczasem, gdy Brytyjczycy toczyli z Chinami „pierwszą wojnę opiumową”, wiele tysięcy mil od Hong Kongu, wielki, uzależniony od opium, polski poeta Juliusz Słowacki wydał swój wiekopomny poemat pt. „Beniowski”. Co się z tym zupełnie nie łączy, kilkadziesiąt lat później, w 1988 roku, w samym Hong Kongu nakręcony został kultowy film akcji pt. „Krwawy sport”, w którym oślepiony Jean-Claude Van Damme w morderczej walce pokonał silą ducha walczącego nie fair Bolo Yeunga. Z kolei w 1994 roku wówczas jeszcze nie kultowy reżyser Wang Kar-Wai nakręcił w Hong Kongu kultowy „Chungking Express”, a w Lany Poniedziałek 2008 roku trafił tam – w celu wyrobienia sobie tajwańskiej wizy – znany nam wszystkim teacher Jeff. Przypadkowo zatrzymał się w sfilmowanym przez Wang Kar-Waia Chungking Mansions, gdzie spotkało go wiele niespodziewanych przygód…

CDN

Mordercza walka Jeana-Claude’a Van Damme z Bolem Yeungiem

Kategorie: Opowiesci tajwanskie
Otagowane: , , , , , , , , , ,

0 odpowiedzi jak dotąd ↓

  • Nie ma jeszcze komentarzy... Zacznij porywającą dyskusję, wypełniając formularz poniżej.

Skomentuj